Drukuj
Kategoria: 27WDP AK
Odsłony: 8234

Tak jest "Czapki z głów", panowie przed wszystkimi bohaterskimi żołnierzami 27 WDP AK , nawet przed tymi  ówczesnymi "małolatami". Zbliża się 1 listopada i postarajmy się, by wszędzie gdzie możliwe zapłonęły ogniki naszej pamięci. Dowódcy kierujący akcjami dywizji już nie żyją i niestety chyba w grobach się przewracają widząc jak wygląda obecna sytuacja w dysponowaniu schedą jaką pozostawili. Czytam wszystko co możliwe na temat działań OW ŚZŻ AK i jestem poważnie rozczarowany. Nie będę dolewał oliwy do ognia, który inni rozpalili, bo to co jest wystarczy.  Jako chłodny obserwator tego co się dzieje, twierdzę  tylko, że jest źle. Inicjatywa stworzenia Stowarzyszenia  "Pokoleń" wydawała mi się słuszna i uzasadniona, bo potrzebne jest miejsce dla młodych "Wołyniaków" nawet tych z bardzo odległymi korzeniami, ale interesującymi się tak jak ja historią Wołynia. Inspiracją do napisania niniejszego tekstu miedzy innymi był komentarz internauty który tu zacytuję"Trafnie dobrany i jakże wymowny tytuł tego artykułu, tylko czy będzie właściwie zrozumiany przez tych, którzy mimo wszystko jeszcze coś mogą zrobić dla OW ŚZŻ AK, dla sprawy Wołynia i cały czas licznej jeszcze rzeszy pokolenia Wołyniaków ”?
Upór i trwanie na z góry upatrzonej pozycji zwanej „wrodzona obojętność” w okopach „samo zachwytu” nie wróży nic dobrego a co gorsze szkodzi sprawie Wołynia. Na to zgody być nie może i nie będzie a „wici” szkalujące RUCH NA RZECZ WOŁYNIA (chodzi o Pokolenia) rozsyłane po środowiskach OW jeszcze bardziej determinują tych, którym sprawy Wołynia nie są obojętne."
Doprawdy nie rozumiem tego co się dzieje w tak oczywistej sprawie. Zaczynam podejrzewać, że ktoś tu zaczyna prowadzić działania sabotażowe wobec słusznego ruchu. Ja jednak wpisuję się w ruch poparcia w/w inicjatywy i tu również moje "szapo ba"  dla tej inicjatywy.