Drukuj
Odsłony: 7040

Królewskie  Stołeczne  Miasto  KRAKÓW.26listopad2010roku.

Kiedy przed 10laty rozpoczynałem drogę swojego duchowego rozwoju, nie mogłem przypuszczać, iż będzie ona dla mnie "Via Dolarozą".
"Vouloir ces't pouvoir"- nie zawsze literalnie przekłada się na polski język. Jedno ze znanych "powiedzonek" brzmi; Gdzie kamieni kupa, tam Herkules......a ! W poszukiwaniu i nawiązywaniu pierwszych kontaktów z tak zwanymi "twórcami", powoli zacząłem przebywać w ich otoczeniu. Szukając nimbu tajemniczych wartości, które niby to miały ich personifikować z pośród ogromnej masy społeczeństwa, otarłem się otak zwaną "Krakowską Cyganerię". Teraz, po latach, kiedy spoglądam za siebie wstecz, powoli poznając tamtych ludzi, muszę stwierdzić iż nie jedno z nich zasługiwało na szlachetne miano "Człowieka". W śród nich byli jednak i są "tacy",którzy z Bohemą i cyganerią mają tyle wspólnych cech ,ile członkowie starego taboru cygańskiego ! Trzymając się kurczowo kręgów, wspaniałych twórców Kultury i Narodowej Sztuki Polskiej, wytrwale trwają pod okapem nobilitacji i prestiżu artystów. Skąpawszy się w cudzej chwale, noszą w sobie zarazki obłudy, które wczesniej,czy póżniej toczyć będą labry i ramy prawdziwych luminarzy.
Jako były oficer LWP i kapitan WP, byłem postrzegany przez "cyganerię" dość osobliwie, z bojażliwym niedowierzaniem. Po latach przyznam szczerze, iż słówko "cyganeria", należałoby zamienić  na  "Narodowe piekło". Trafiłem tam, ponieważ chciałem się sprawdzić, jako poeta, komopozytor, reżyser, aktor, scenograf, recytator i animator. Na wstępie, po kilku "popisowych programach", zostałem zauważonym przez prekursorkę i oddaną Narodowej Sztuce Polskiej artystkę malarkę i światowej sławy witrażystkę, nota bene Pierwszą i Ostatnią Damę tego
kręgu kulturowego, Królewskiego Krakowa - Panią, Madam Halinę Cieślińską Brzeską.
Po jakimś czasie, po przedstawionym na Kopcu Kościuszki plenerowym widowisku, z udziałem 28 uczniów I Gimnazjum w Krakowie odebrałem gorące gratulacje od Kapelana Artystów Krakowa Jego Ekselencji Ks. Infułata JERZEGO BRYŁY.
TE DWIE kryształowe i jakże jaskrawe postacie kulturalnego życia Krakowa, uczyniły ze mnie piewcę patriotyzmu w kraju i w śród Polonii. Panu BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI, że je spotkałem na swej jakże intensywnej i twórczej drodze życia.

Dzisiaj po latach, sam sobie sterem, okrętem, żeglarzem. Twórcze działania, inspirowane życzliwością opinijotwórczej oceny czytelników, widzów i słuchaczy, są promotorem mojego teatru i całej PATRIOTYCZNEJ DZIAŁALNOŚCI - tak bardzo potrzebnej młodemu pokoleniu Polaków w Kraju i w śród Polonii. Około 900 polskich szkół, to ponad 350 tysięcy dzieci, młodzieży i dorosłych Polaków. Moich Rodaków Polaków.

Jakie to piękne słowo-Polaków ! Moje 20letnie pobyty na zachodzie Europy, nauczyły mnie, nie tylko języka niemieckiego, ale także wzbogaciły i tak już mocno romantyczną, polską duszę. Chłonąłem wszystkie tak bardzo proste nowinki codziennego życia, iż momentami było mi poprostu wstyd. Dobry los zawiódł mnie do tak cudownej, bo bajecznej Austrii, że po dziś dzień widzę to ziemskie zjawisko. Dobre wychowanie, kulturalne zachowanie, ogłada towarzyska, kult muzyki, sens i logika życia, bo człowiek nie żyje na żywioł, poukładano skrzętnie, estetycznie, bo celowo, nadając wszystkiemu cudowną i miłą sercu każdego mieszkańca nazwę Vaterland-OJCZYZNA !  
Jakaż to wielka szkoda,iż mojej działalności,twórczości i odbioru kilkuset tysięcy młodzieży polskich szkół nie chce docenić MEN! Zwracałem się do nich trzykrotnie !
Jednakże to co się dzieje "na górze", jest okrągłą obłędną formą nie odbiegającą daleko od atmosfery, no i iluzorycznego kształtu "Okrągłego Stołu". "Stołu bez kantów."
AUSTRIACY zwykli mawiać: Mit dem Winde vervaet- Przeminęło z wiatrem. A u nas wszystko musi być inaczej, bo u nas wiatr nam wieje w oczy  

Zabierzcie ten talerz z "Okrągłego Stołu",
Z niego zaczyna cuchnąć KOŚĆ NIEZGODY !
Zabierzcie całą  bolesną przeszłość,
Która jak cierń Chrystusa, tkwi w głowach NARODU.

MATKO  POLSKO !
Czy słyszysz ten krzyk?
Cóż dzieje śię z Naszą Ojczyzną,
-z Rzeczpospolitą Najjaśniejszą-krwią okupioną i blizną?     
Znów rozdrapują ją i kradną wszelkimi sposobami,
A Ty Matko Patrzysz i nic nie Mówisz!
A cóż będzie z Twymi Synami!
Kto znowu stanie w obronie najświętszych ideałów,
Czy jesteś pewna, że dzisiejsza młodzież,
Powtórzy wyczyny pradziadów!?     

O ŚWIĘTEJ MIŁOŚCI KOCHANA OJCZYZNO !
Ty swoich synów czynisz tytanami.
Modły do Ciebie zanosim w pokorze,
-Z pośród Narodu Wybierz jednego,
- Niech mądrze walczy z naszymi wrogami!        

Niech mądrze walczy z naszmi wrogami! Niech walczy. Z wrogami.

Kapitan Stefan WIERZBA "Stary Wiarus".