Drukuj
Odsłony: 4962

Taki tytuł nosi artykuł Naszego Dziennika z sierpnia 2010 w którym na wstępnie czytamy: " Pobłażliwość wobec zła, jego banalizacja jest złem samym w sobie, wcale nie mniejszym od czynów, które taka postawa sankcjonuje. Czy w Rzeczypospolitej Polskiej nie doświadczamy przypadkiem zbyt często takich właśnie zachowań zarówno ze strony zwykłych obywateli, jak i przede wszystkim instytucji i organów państwa?

Okres komunistycznej ideologii i propagandy miał niewątpliwie wpływ na kształtowanie się postaw negujących tę propagandę i dotyczy to zdecydowanej większości wojennych i powojennych pokoleń, na których propaganda ta nie zrobiła większego wrażenia. Rodzinne tradycje polegające na wychowywaniu w duchu patriotycznym, prawdzie, honorze były silniejsze niż marnej jakości agitki polityczne, które przez tą część społeczeństwa trafnie były rozpoznawalne i jeszcze trafniej a czasami dosadniej komentowane. To właśnie te tradycje pozwoliły na przetrwanie i nie uleganie komunistycznej ideologii i propagandzie. Pozwalały też niejednokrotnie przetrwać w sytuacjach skrajnie ekstremalnych podczas pobytu w miejscach odosobnienia, przesłuchiwania czy często nawet tortur. Takich miejsc ówczesna władza miała co niemiara a temu odpowiada ilość ludzi w nich bezpodstawnie przetrzymywanych.

Po dwudziestu latach transformacji należałoby zadać kilka kluczowych pytań. Co dzisiaj dzieje się z pracownikami UB, co dzieje się z oficerami KBW i cała resztą "specjalistów" od komunistycznej ideologii, propagandy i utrwalania władzy ludowej? Czy prawdą jest, że Rząd III RP nie może się bez nich obyć? Czy to tak trudno by zdefiniować kim byli twórcy komunistycznych kłamstw i ideologii i czym zajmują się dzisiaj?

W artykule Naszego dziennika czytam dalej:

Przykładem może być przepis art. 13 Konstytucji RP, zgodnie z którym: "Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu

Jak widać zmiana II na III RP nie przyniosła tak bardzo oczekiwanych przez społeczeństwo zmian, bowiem zmieniono szyld ale ludzie pozostali ci sami i wcale nie potrzeba eksperta by to stwierdzić. Partie polityczne, instytucje i urzędy państwowe nafaszerowane są dzisiaj tymi którzy przed laty uwierzyły w komunistyczną ideologie i dzisiaj na swój sposób ją realizują w myśl porzekadła " my czyści bo my komuniści".

Dziwny to zapis w którym z jednej strony zabrania się istnienia partii i organizacji komunistycznych, z drugiej zaś nie zabrania by członkowie partii komunistycznej kierowali dzisiaj instytucjami, urzędami i organizacjami RP.

Dlaczego o tym piszę właśnie w portalu kombatanckim, ano dlatego, że brak penalizacji kłamstw komunistycznych jak wrzód trawi dzisiaj środowiska kombatanckie. Chce przez to powiedzieć, że świetnie wyszkolone w szkołach UB kadry dalej mają się dobrze "udzielając się" w życiu społecznym i to na dodatek w zamian za dość obwicie spływające na nich tantiemy. Dobrze im się wiodło w ramach II RP to niby dlaczego nie może być lepiej w III RP?

Wobec wieloletnich nacisków stosownych środowisk udało się po części wyjaśnić kłamstwo Katyńskie ale w sprawie wyjaśnienia kłamstwa Wołyńskiego nic nie posuwa się do przodu. Kto i jaki ma w tym interes, żeby stan taki utrzymywał się nadal? Dużo się o tym i pisze i mówi jednak  życie pokazuje co innego. Przypominają mi się lata dzieciństwo w którym o Katyniu słyszałem jedynie podczas rodzinnych "spędów".  Dzisiaj jest podobnie z rozmowami o Wołyniu tylko że dzięki internetowi wiem jakie stowarzyszenia (rodziny) walczą o prawdę Wołyńską.

Boje się, że bez natychmiastowej penalizacji kłamstw komunistycznych, za kilkanaście lat prezydent RP będzie mówił jak dzisiaj prezydent Komorowski w sprawie Katynia

Zbrodnia wciąż niewyjaśniona do końca
- Chcę podziękować tym ludziom, którzy w tak trudnych czasach zachowali nie tylko pamięć o Katyniu, ale także wiarę w to, że można kłamstwo katyńskie przełamać

Ludzie są, świadkowie tamtych wydarzeń też a mimo to jakoś nie udaje się przełamać kłamstwa Wołyńskiego.