Drukuj
Kategoria: Kartki z kalendarza 27WDP AK
Odsłony: 5094

Bój   w   Kratach
Na początku 1944 roku zaistniała pilna potrzeba rozpoznania terenów położonych na północ od Włodzimierza Wołyńskiego pod kątem możliwości zorganizowania tam zrzutowiska. Rozpoznanie miał przeprowadzić oddział partyzancki „Łuna", dowodzony przez por. Zygmunta Kulczyckiego „Olgierda", przy współdziałaniu z oddziałem ppor. Władysława Cieślińskiego „Piotrusia". Oddział „Łuna" wyruszył z Jezierzan 10 stycznia 1944 roku osłaniany do linii kolejowej Kowel-Włodzimierz Wołyński przez oddział por. Władysława Czer-mińskiego „Jastrzębia". W miejscowości Błażenik, udając oddział UPA, podstępem rozbrojono placówkę ukraińską, przeprawiono się przez rzekę Turię i o świcie 11 stycznia 1944 roku osiągnięto małą osadę Kraty. Tu oczekiwał już od 10 stycznia 1944 roku oddział „Piotrusia", który przybył z Marianówki, aby ubezpieczyć i przygotować kwatery dla oddziału „Łuna". W czasie gdy oddział „Łuna" wypoczywał po wyczerpującym marszu, został niespodziewanie zaatakowany przez silny oddział UPA, którego część wdarła się do wsi. Po wyparciu upowców ze wsi, oba oddziały zajęły stanowiska obronne, odpierając trzy kolejne ataki oddziału UPA, podejmowane coraz większymi siłami. Po kilkugodzinnej walce oddział UPA wycofał się w kierunku Stawek. Straty w polskich oddziałach wynosiły 4 zabitych i 3 rannych33. Wieczorem oddziały polskie zwinęły obronę i nad ranem 12 stycznia 1944 roku przybyły do Marianówki. Oddział „Łuna" zajął kwatery we wsi Smolary, zachowując pełne pogotowie bojowe.
Bój stoczony w miejscowości Kraty wskazał na obecność na tym terenie dużych sił UPA, przez co przekreślił możliwości zorganizowania tam zrzutowiska. Wieczorem 12 stycznia 1944 roku oddział „Łuna" wyruszył w powrotną drogę i w połowie następnego dnia zatrzymał się w kolonii Wierzbiczno na dwudniowy odpoczynek. 15 stycznia 1944 roku oddział powrócił do Jezierzan.