Drukuj
Kategoria: Kartki z kalendarza 27WDP AK
Odsłony: 4915

Akcja   za   Stochodem
Rozpoznanie terenów położonych na wschód od rzeki Stochód wykazało, że znajdują się tam znaczne siły UPA, zagrażające zgrupowaniu „Gromada". Aby przeciwdziałać temu, postanowiono przeprowadzić akcję zaczepną za Stochód w kierunku na miejscowość Szczurzyn. Do akcji wydzielono oddziały partyzanckie „Sokoła" i „Jastrzębia" oraz po jednej kompanii z oddziałów „Trzaska", „Siwego" i „Łuny". Wieczorem 29 stycznia 1944 roku oddziały przekroczyły rzekę Stochód i marszem ubezpieczonym zbliżyły się do wsi Babie. Wywiązała się walka między czołowym oddziałem polskim a oddziałem UPA stacjonującym we wsi, w czasie której ukraińska ludność cywilna nie atakowana ze strony polskiej, w panice opuszczała wieś, kierując się w stronę Szczurzyna. Również oddział UPA wycofał się wkrótce ze wsi.
Po opanowaniu wsi Babie oddziały polskie zaatakowały Szczurzyn. Natarcie polskich oddziałów, prowadzone z kilku kierunków, przełamało silny opór broniących się oddziałów UPA. Przeciwnik stopniowo wycofał się ze wsi z ludnością cywilną. Rankiem 30 stycznia 1944 roku na powracające z akcji polskie oddziały w pobliżu wsi Babie zorganizował zasadzkę duży oddział UPA. Zamieszanie wśród polskich oddziałów, powstałe w wyniku zaskoczenia, zostało szybko opanowane. Kontratak oddziału konnego ppor. Jerzego Neu-mana „Hińczy", z jednoczesnym wyjściem na skrzydło, zmusił oddział UPA do panicznego odwrotu. Oddziały polskie bez przeszkód powróciły na zachodnią stronę Stochodu.
Akcja ta może nie miała dużego znaczenia wojskowego, nie przyczyniła się bowiem do zniszczenia sił UPA znajdujących się bezpośrednio za Stochodem. Napotkane oddziały UPA unikały rozstrzygających walk i szybko wycofywały się z zagrożonych pozycji. Wypad oddziałów polskich za rzekę Stochód był raczej demonstracją siły, która w każdej chwili mogła przeciwstawić się terrorowi w stosunku do ludności polskiej. I pod tym względem spełniła swoje zadanie.