Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

Od 15 marca do 4 kwietnia 1944 r. front realizował poleską operację zaczepną. Siłami 70 i 47 armii  wykonał uderzenie na kierunku kowelskim, a siłami 61 armii rozwinął natarcie na północ w celu opanowania południowego brzegu Prypeci.  Do 18 marca wojska 47 armii (dowódca gen. W. Polenow) i 70 armii  (dowódca gen. J. Nikołajew) zablokowały Kowel. O ten ważny węzeł komunikacyjny rozgorzały niebawem uporczywe walki. W tej sytuacji 27 WDP AK znalazła się przyfrontowej strefie działań wojennych.

Józef Turowski "Ziuk".27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej powstała w wyniku prac konspiracyjnych pośród patriotycznej i ofiarnej ludności polskiej Wołynia. Działania organizacyjne wznowiono tam po zajęciu Wołynia przez Niemców w czerwcu 1941 roku. Po przejściowej, mało skutecznej podległości Okręgu Wołyńskiego Komendzie Obszaru Nr 3 we Lwowie, w maju 1942 roku został on podporządkowany bezpośrednio Komendzie Głównej AK w Warszawie, która na Komendanta Okręgu powołała pułkownika "Lubonia" -Kazimierza Babińskiego.

Po akcji na Wisznicę  batalion por. “Bratka" został zakwaterowany we wsi Jedlinka . Do jeziora też przylegała wieś Głębokie. Zaczął  się dla nas prawdziwy odpoczynek i normalne, spokojne życie wojskowe po tak ciężkich walkach i głodzie. Nareszcie mogliśmy pozbyć się  robactwa odzieżowego i ubrać czystą bieliznę, a mundury chociaż były zniszczone po doprowadzeniu do czystości i porządku ,lepiej wyglądały .Gorzej było z obuwiem,bo byli tacy co w ogóle nie mieli butów i chodzili na bosaka jak murzyńskie wojsko w Afryce. Zorganizowana została kuchnia polowa, kucharze gotowali  potrawy w kotłach. Na śniadanie i kolację była gorąca kawa niesłodzona, bo cukier był nie osiągalny, czasem kawa była z mlekiem.

Tak naprawdę to były dopiero początki polskiego wojska ale okazało się, że jestem potrzebny bowiem nasi partyzanci na gwałt potrzebowali dobrych butów. A ja przecież byłem już w tym fachu niezłym wyrobnikiem, dlatego w tej swojej służbie Bogu i ojczyźnie, naprawiłem nie jedną zniszczoną już parę wojskowego obuwia. Tym bardziej, że szła ciężka zima 1944 r., tak więc gdy moja rodzina została w domu w mieście, ja mężnie udałem się na Bielin i tam już na razie zostałem. Znalazłem się w Gromadzie w II batalionie, w I kompanii pod dowództwem Lecha Krassowskiego ps. „Lech”, dowódcą kompanii był por. Bronisław Bydychaj ps. „Czech”. Mieszkałem tak jak inni, wszędzie tam gdzie się dało, trochę u gospodarzy, trochę w stodołach, a czasami w opuszczonym domu. Należałem do plutonu gospodarczego i miałem za zadanie pilnować niekiedy konie, należące do partyzantów.

W drugiej połowie grudnia 1943 r. rozpoczęła się mała tajna mobilizacja do oddziałów partyzanckich. Około 20 grudnia 1943 r. wieczorem podzieliłem się opłatkiem z rodziną i nocą w grupie około 10 chłopców z przewodnikiem poszedłem do lasu. Trasa wiodła przez wieś Zielona do wsi Zasmyki.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
467
Odsłon artykułów:
2734365

Odwiedza nas 130 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo