Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

Minęło zaledwie trzy tygodnie od napadu banderowców na ośrodek samoobrony w Zasmykach, gdy wszystkich zaskoczyła niemiecka akcja pacyfikacyjna.
Niemcy zorientowali się, że odbywa się mobilizacja wszystkich sił polskiej armii podziemnej i postanowili zapobiec powstającemu zagrożeniu.

W Zasmykach 19 stycznia 1944 r. poranną ciszę, nagle i z impetem przerwał zmasowany ogień broni maszynowej i działek artyleryjskich.Nie wszyscy zdążyli zjeść śniadanie, jak rozszalała się panika i ludzie w popłochu miotali się nie wiedząc gdzie i jak uciekać. Niewielki patrol samoobrony który pierwszy podjął walkę, nie był w stanie zatrzymać prących do przodu Niemców. Atak nastąpił od strony Rokitnicy.Siła ogniowa regularnej armii, była przytłaczająca wobec osobistego uzbrojenia obrońców.Ludność cywilna w panice rzuciła się do ucieczki na przełaj przez pola w kierunku Gruszówki.Ci co zdążyli założyć konie do wozu jechali drogą do Kupiczowa, chociaż i tu pojawił się ostrzał artyleryjski.Niemcy myśleli widocznie, że to umykają tabory partyzantów.Obrońcy zostali zepchnięci do zachodniej części wioski, a należy tu dodać, że długość wioski przekraczała pięć kilometrów.Pomoc przyszła z Janówki i Radomla, a wkrótce również z Lublatyna.Wszystko to były małe oddziały samoobrony.
Pomoc okazała się jednak na tyle skuteczna, że Niemcy zostali zmuszeni do odwrotu.Oszczędny ale celny ostrzał pozycji niemieckich powodujący straty po stronie atakujących zdecydowały o zwycięstwie Polaków.Niemcy jednak spalili 38 zabudowań w wiosce i zabili sześć osób cywilnych.Ze strony samoobrony polskiej zginął jeden żołnierz Kazimierz Kocioł. Jest to bardzo krótka informacja z okazji 67-ej rocznicy tych wydarzeń.Nie mniej pragnę powiedzieć, że prowadzone są prace nad  bardziej szczegółowym opisem z udziałem naocznych świadków i uczestników w/w bitwy.Trzeba też powiedzieć, że istnieje już kilka książkowych opisów tego wydarzenia, ale są to opisy z tak  zwanej drugiej ręki.Jak mawia przysłowie, każdy sukces ma kilku ojców, tak i w tym przypadku mamy z tym do czynienia. Michał Fijałka w swojej książce "27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK" napisał;"Jeden z pierwszych bojów oddziały Dywizji stoczyły 19 stycznia 1944 r.Tego dnia w godzinach rannych, od strony Kowla przez Rokitnicę, podszedł do Zasmyk oddział niemiecki w sile około 100 żołnierzy z zamiarem rozpoznania i zniszczenia oddziałów AK.(................)
do akcji przystąpiła kompania por.'Prawdzica" i pluton ppor."Burasa".(...)do walki weszły plutony ppor."Jawora", kwaterujący w Janówce i Stanisławówce i pluton ppor."Borsuka".(strona 83)     Z całym szacunkiem dla żołnierza M. Fijałki, trzeba powiedzieć że jako autor bardzo minął się z prawdą.Bliżej prawdy jest już Józef Turowski w swojej książce "Pożoga Walki 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK".Napisał:"(..)odgłosy toczącej się w Zasmykach walki dały się wyraźnie słyszeć w niedalekiej Janówce, gdzie stacjonował 32 osobowy oddział samoobrony polskiej.Dowódca tego oddziału ppor.Tadeusz Paszkowski "Jawor" poderwał swoich ludzi i pośpiesznym marszem skierował w stronę Zasmyk.(...) z pomocą walczącym w Zasmykach przybyły placówki samoobrony ze Stanisławówki i Radomla oraz Lublatyna."(strona 169) Proszę zwrócić uwagę jeszcze na to co napisała Monika Śladewska w swojej książce  "Z Kresów Wschodnich NA Zachód".Cytuję;"W dniu 19 stycznia 1944 r.(...)Siła ognia była tak wielka, że oddział samoobrony dowodzony przez ppor."Znicza" został zmuszony do wycofania się i zajęcia stanowisk obronnych w zachodniej części wsi.(...) z determinacją włączyły się polskie oddziały samoobrony stacjonujące w Janówce, Stanisławówce, Radomlu i Lublatynie." (Strony 100 i 101) Dlaczego zwracam na to uwagę, ano każdy uważnie czytający zorientuje się, że dwoje z ostatnich autorów wyraźnie pisze o obronie oddziałów samoobrony, a nie oddziałów partyzanckich jak pisze M.Fijałaka.W tym miejscu zaprezentuję przesłaną przez Wiesława Donajskiego notatkę z notatnika sierżanta "Brudnego" dowódcy samoobrony Radomla:
Do Radomla przybiegł goniec z wiadomością, że Niemcy wraz z Ukraińcami napadli na Zasmyki. W tym czasie nie było w Zasmykach oddziału "Jastrzębia". Oddziały samoobrony z Radomla i Janówki poderwane alarmem ruszyły w kierunku Zasmyk.(spotkaliśmy się ok 1 km. Od kościoła za cmentarzem)* Słychać już było strzały z broni maszynowej. Z oddziałem z Janówki spotkaliśmy się przy cmentarzu w Zasmykach. Z wieży kościoła ostrzelał nas niemiecki ciężki karabin maszynowy. Zajęliśmy stanowiska za nagrobkami na cmentarzu. Z okrągłego okienka nad chórem ciągle strzela karabin maszynowy. Strzelamy pojedynczym ogniem w to okienko i ckm. milknie. Narasta strzelanina od strony lasku Giesinga, zmieniamy więc stanowiska  przesuwając się w tę stronę. Niemcy z lasku ostrzeliwują nas, lecz po chwili wycofują się. Teraz strzały słychać od strony zabudowań Zamościńskich. (zmieniamy stanowiska jest nas ok.20)*Dołącza do nas Brudek z Zasmyk z wiadomością, że Niemcy zabrali (zabili?)*Zamościńską  i opuszczają zabudowania. Po krótkiej wymianie ognia w pobliżu zabudowań Zamościńskich Niemcy zaczęli opuszczać Zasmyki. Do Zasmyk w czasie strzelaniny ciągle przybywały uzbrojone grupy okolicznej samoobrony. Nas z Radomla i Janówki było ok. 20 ludzi i pomimo, że nie wszedł do walki oddz. "Jastrzębia"istniała możliwość rozbicia oddziału niemieckiego. Obawy dowództwa o los mieszkańców w razie odwetowej akcji pacyfikacyjnej i konieczność nie ujawniania przed Niemcami dużej siły oddziałów polskich uratowała napastników.(* dopiski autora tekstu)     Jest to pierwsza i jak sądzę nie ostatnia relacja uczestnika tych wydarzeń, nie mniej już dziś wyraźnie widać, że mamy tu do czynienia z walką  tylko i wyłącznie oddziałów samoobrony polskiej z oddziałami niemieckimi. Jak wyżej pisałem niniejszym artykułem otwieramy  ten temat .Chcemy oddać honor żołnierzom samoobrony, często przywłaszczany przez tych co tylko patrzyli na ich walkę. Po raz kolejny "tak nie wielu ratowało życie ,tak wielu".

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

PAMIĘTAJ PAMIETAĆ

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
495
Odsłon artykułów:
2993747

Odwiedza nas 126 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo