Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

W marcu 1943 roku Ukraińcy urządzili napad na Horochów na Polaków i Niemców. Niemców było trzech, co siedzieli w gimnazjum zabarykadowani uzbrojeni i w oknach worki piasku. Jak pojawiły się strzały, to ludzie co mogli uciekali do domów murowanych. Zamykali się, a inni do kościoła do plebani, bo była murowana, a obok gimnazjum, to do Niemców, bo wiedzieli, że Niemcy maja broń i auta pancerne, to tam tylko będzie można obronić się. Całą noc była taka wojna, że coś strasznego i my pobudziliśmy się, co się dzieje? Poubieraliśmy się i wyszliśmy pod taki żywopłot i patrzymy, a mieliśmy do Horochowa trzy kilometry. My na pagórku, a Horochów na dole i cały czas bitwie przyglądamy się i sąsiedzi przyszli do nas, bo każdy taki strwożony, co to będzie, jak Ukraińcy zdobędą Horochów, to nam już będzie „kaput”. Słyszymy: hura, hura.

W tym roku przypada 70 rocznica powstania na Wołyniu samoobrony polskiej w odpowiedzi na zmasowany atak nacjonalistów ukraińskich na bezbronną ludność cywilną. Policja ukraińska w służbie niemieckiej po wymordowaniu Żydów wołyńskich w następnej kolejności swoje bohaterstwo chciała wykazać na następnej nacji czyli na Polakach. Pierwsze mordy jakie miały miejsce jeszcze w1942 r. we wsi Obórki i Jezierce dokonała z udziałem Niemców . Rok 1943 to okres wzmożonej aktywności podziemia ukraińskiego. Powstające oddziały leśne „bulbowców”, „melnikowców” i „banderowców”  po pierwszych doświadczeniach w nocnym wymordowaniu małych leśnych kolonii polskich zaczęły poczynać sobie coraz bardziej śmiało.

Reakcją na bezpardonowe mordy dokonywane na ludności polskiej przez Ukraińców była organizacja tak zwana Samoobrona. Samoobrony powstały tam, gdzie były duże skupiska Polaków. Ciekawostką jest fakt (ale fakt wytłumaczalny), że Niemcy w kilku przypadkach sami dawali niewielkie ilości broni na poszczególne wsie, żeby Polacy bronili się sami. Prawdopodobnie taki fakt wykorzystali odpowiedni ludzie z ZWZ, a później AK, i w oparciu o trzydzieści karabinów otrzymanych od Niemców rozbudowali w Zasmykach samoobronę dywizji partyzanckiej. Dzisiaj wiadomo, że losy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK z oczywistych względów nie mogły zależeć od tego, czy hitlerowcy dadzą te trzydzieści karabinów czy też nie. Natomiast dla mnie nie ulega wątpliwości, że ten moment mógł być właściwie wykorzystany, stąd być może utrzymująca się legenda na ten temat.

„Już w końcu 1942r. łucki inspektorat AK zorganizował w Torczynie odcinek pod kryptonimem „Alians”. Dowódcą odcinka został Witold Goleniewicz, „Smoliński”, a jego zastępcą nieznany z nazwiska „Olsza”. Zorganizowano dwa pododcinki: „Bąki”, pod dowództwem Jana Wasilewskiego „Sowy” obejmujący samo miasteczko Torczyn” oraz „Bary”, który obejmował okoliczne wsie. Można przypuszczać, że w skład tego pododcinka wchodziły placówki samoobrony z kol. Jamki, i kol. Usickie Budki. Stan osobowy odcinka dochodził do 65 ludzi w połowie 1943 roku.

Po wymordowaniu przez Ukraińców mieszkańców kol. Parośla I, Polacy w wielu okolicznych miejscowościach samorzutnie przystąpili do organizowania samoobrony przed grożącymi dalszymi napadami Ukraińców. Polegało to na tym, że starszyzna danej wsi na swoim zebraniu postanawiała bronić się w razie napadu.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
460
Odsłon artykułów:
2592725

Odwiedza nas 184 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo