Dołacz do akcji

 

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Logowanie

Szybkie zbliżanie się frontu wschodniego do przedwrześniowej granicy Polski z Rosją Sowiecką postawiło przed władzami Polskiego Państwa Podziemnego sprawę postawy oddziałów AK wobec Rosjan.

Ówczesny Naczelny Wódz gen. Sosnkowski był przeciwny jakiemukolwiek współdziałaniu oraz ujawnieniu się podziemia do czasu politycznego porozumienia między Kremlem a rządem polskim na emigracji. Natomiast premier rządu polskiego Stanisław Mikołajczyk i przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego uważali, że oddziały AK powinny podjąć walkę z wycofującymi się oddziałami niemieckimi i wobec wkraczających oddziałów sowieckich występować, wraz z podziemnymi władzami cywilnymi, w roli prawowitych gospodarzy tych terenów.

Zwyciężyło stanowisko premiera i władz krajowych. Rozkaz do wystąpienia przeciwko cofającym się wojskom niemieckim, który nazwano planem „Burza”, wydała Komenda Główna Armii Krajowej 20 listopada 1943 r.

Pod koniec 1943 r na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej działały liczne, dobrze uzbrojone oddziały Armii Krajowej. Na Wołyniu i w okręgach AK wileńskim, poleskim i nowogródzkim formowano je w kompanie, bataliony, pułki i dywizje. Przejmowały one tradycje, numery i nazwy miejscowych, przedwojennych jednostek Wojska Polskiego. Z początkiem stycznia 1944 r. pierwsza przystąpiła do realizacji planu „Burza” 27 Dywizja Piechoty AK.

Żołnierze-partyzanci szli do Dywizji głównie dla obrony osobistej i najbliższej rodziny przed Ukraińcami, w których widział głównego wroga. Oddziały 27 Wołyńskiej DP AK złożone były w większości z Wołyniaków, wychowanych i wykształconych w tym właśnie klimacie kresów wschodnich, doskonale poruszających się w terenie i znoszących trudy walki partyzanckiej.

Wszyscy oni przywiązani byli do miejsca swego urodzenia, gdzie chodzili do szkoły mieli krewnych i przyjaciół. Pamiętali ten piękny krajobraz Wołynia, łąki pełne kwiatów, malowniczo położone wioski i urokliwe miasteczka. Cudowna tajemnica zwana Ojczyzną, żyje w takich miejscach silniej niż gdziekolwiek. Mieszkańcy Wołynia identyfikowali się z tradycją kresowego rycerstwa, uważając się za obrońców Ojczyzny i wiary katolickiej. Większość była osadnikami wojskowymi szczególnie mocno związanymi z tradycją wojny polsko-sowieckiej w latach 1919-1920.

Po nawiązaniu kontaktu z regularnymi oddziałami sowieckimi, Dywizja podjęła walki przeciwko Niemcom w okolicach Włodzimierza Wołyńskiego, zajmując kilka miejscowości. Na przełomie stycznia i lutego 1944 r. współdziałając z oddziałami I Frontu Białoruskiego, 17 Dywizja AK zajmowała ponad 60-kilometrowy odcinek frontu.

Po wycofaniu się na Polesie 27 Dywizja AK została okrążona przez Niemców. Część oddziałów Dywizji zdołała się przebić na wschód za linię frontu na Prypeci, gdzie została rozbrojona przez Sowietów, a żołnierzy skłaniano do wstąpienia do I Armii WP. Inne oddziały Dywizji przedostały się za Bug na Lubelszczyznę i w lipcu 1944 r. podjęły działania bojowe, wyzwalając m.in. Lubartów, Szczebrzeszyn i Kock. 25 lipca 1944 r. oddziały te zostały otoczone przez Sowietów, którym zdały broń. Żołnierze i oficerowie zostali wywiezieni do obozów jenieckich w głębi Rosji.

Zawsze w środy zbierają się w Słupsku w sali przy ul. Paderewskiego weterani ostatniej wojny - obrońcy Kresów Wschodnich – członkowie Związku Żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Oni to tworzyli cząstkę historii polskiego ruchu oporu przeciwko faszyzmowi. Wprawdzie faszyzm ten symbolizował „tryzub”, nie swastyka, lecz szowinizm i nacjonalizm, niezależnie od głoszonych haseł, zmierzają zawsze do zagłady ludzkości.

A oto niektórzy z nich:

Tadeusz Sochaczewski „Rum” urodził się kolonii Peresieka gmina Kupiczów pow. Kowel. Z początkiem lipca 1943 r. trafił do oddziału por. Władysława Czermińskiego „Jastrzębia”, utworzonego z mieszkańców Radowicz, którzy w obawie o życie musieli opuścić swe rodzinne strony.

Zbigniew Koperkiewicz „Kos” został wcielony do I/43 pp, dowodzonego przez por. „Korda” (Kazimierza Filipowicza), do 1. kompanii, której dowódcą był por. „Mohort” (Ryszard Markiewicz). Aleksander Sajek „Sójka” w wsi Suszababa przeszedł do tegoż zwiadu konnego. Walczyli oni aż do 25 lipca 1944 r., to jest do rozbrojenia w Skrobowie, a następnie w szeregach I Armii WP.

We współczesnym skomercjalizowanym świecie, zaistniała tendencja do oderwania się od korzeni, do tworzenia związków ponadnarodowych. W tej ogólnie aprobowanej atmosferze konstruowanej przez dyspozycyjnych socjotechników, wszelkie uczucia patriotyczne wydają się być naiwne i archaiczne. Tylko poetka Kresów Wschodnich Kazimiera Iłłakiewiczówna potrafiła jeszcze oddać znaczenie słowa „Ojczyzna” pisząc:

Zdeptali mnie hukiem obozów,

Tupotem i turkotem...

Przeszły deszcze, stanęły mrozy.

Nie wiem o tem.

I włożyli na mnie ciężar

nad siły.

Ale ja wstanę na wiosnę z mogiły

i zwyciężę

Mieczysław SZEFER

mietekszefer.gazeta.pl

http://www.mojemiasto.slupsk.pl/index.php?id=1376

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

 

 

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
439
Odsłon artykułów:
2473416

Odwiedza nas 132 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej BARTEXPO z szablonu: Joomla Perfect