Dołacz do akcji

 

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Logowanie

Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji Włodzimierza Wołyńskiego  na nowo zaczęło organizować się w nim polskie podziemie rozbite przez NKWD. Bazą dla niego stała się reszta polskiej inteligencji, którą sowieckie organy bezpieczeństwa nie zdołały, bądź nie zdążyły aresztować i wywieźć.

- Wykorzystaliśmy do tego tę część struktur podziemia, której Sowietom nie udało się zniszczyć – mówi Halina Górka Grabowska. - W ciągu dwóch lat działaliśmy dość sprawnie,budując struktury ZWZ w rejonie Zachodniego Wołynia.(…)

W ten sposób działaliśmy aż do pierwszych miesięcy 1943 r.,gdy zaczęły się rzezie ludności polskiej. Wtedy gorączkowo zaczęło się poszukiwanie ludzi , którzy potrafiliby stworzyć oddziały zbrojne do obrony mordowanej przez Ukraińców ludności polskiej.Kierownictwo wołyńskiej konspiracji starało się jak najszybciej odpowiedzieć na dramatyczne pytanie - jak nie dać się Ukraińcom? - Szybko przystąpiono dotworzenia oddziałów zbrojnych, które byłyby w stanie przystąpić  do obrony ludności polskiej. Tworzono je najpierw we wsiach, a później w miasteczkach. Oddział taki powstał również we Włodzimierzu. Nie był duży. Liczył 15 osób i stacjonował w obejściu u mojego kolegi pod miasteczkiem. Dowodził nim harcmistrz, plutonowy rezerwy, który odbył służbę wojskową w 27 pułku artylerii lekkiej. Jesienią 1943 r. oddział ten dokonał ataku na tory kolejowe łączące Włodzimierz z Kowlem, doprowadzając do wykolejenia transportu wojskowego (…) Tworzenie oddziałów zbrojnych nie było łatwe. Polskim konspiratorom brakowało broni i doświadczenia wojskowego. – Staraliśmy się zdobyć broń i amunicję z magazynów niemieckich, wykorzystując do tego polskich robotników, pracujących w organizacji Todta itp. – mówi Helena Górka-Grabowska. - Tworzenie się grup zbrojnych związanych z Londynem było bacznie obserwowane przez działający na Wołyniu sowiecki wywiad (….)

Ostatecznie wyznaczono termin koncentracji na 15 stycznia 1944 r. na terenie gminy Werba, koło lasu Sieliski w pobliżu Bielina. Tu spotkały się wszystkie oddziały utworzone na terenie powiatu włodzimierskiego.

- Zorganizowaliśmy 23 pułk piechoty, składający się z 4 batalionów. W sumie było nas sporo, brakowało jednak broni. Na koncentrację nie dotarła tylko kompania „Kozaka” w sile 200 ludzi, która zaatakowana przez Niemców przebiła się na drugą stronę Bugu. Dowódcą pułku początkowo był por. Sylwester „Bogoria”, dowodzący również I Batalionem. Ze względu jednak na to, że miał on wykształcenie tylko geometry, płk Jan Kiwerski „Oliwa”, odwołał go później z tego stanowiska i mianował na jego miejsce kpt. Kazimierza Rzaniaka „Gardę”. Poszczególne oddziały pułku stacjonowały w różnych miejscowościach na kwaterach. Ja początkowo  pracowałam w dowództwie pułku jako kurierka. Jeździłam do różnych miejscowości, zbierałam informacje od naszych oddziałów i przekazywałam go „Bogorii”. Gdy zastąpił go „Garda”, który rozbudował kancelarię pułkową, wróciłam do swojego I batalionu i zostałam szefem jego kancelarii. W moich rękach znajdowała się maszyna do pisania, korespondencja, telefony polowe, łączenie się z dowództwem pułku jak i z innymi batalionami i czekanie na dyspozycje i rozkazy. Zdarzały się dni, że padałam z nóg i takie, w których siedziałam w chacie bez żadnego zajęcia. Towarzyszyło mi tylko  dwóch Żydów ukrywających się w batalionie i gotujących posiłki oraz żołnierz stojący na warcie. Gdyby ktoś nas zaatakował, nie mielibyśmy żadnych szans na obronę. Musiałam też od czasu do czasu przenosić różne rozkazy i meldunki z dowództwa batalionu i sztabu pułku. Po pewnym czasie doszłam do wniosku, ze moje piesze wyprawy z meldunkami nie maja sensu i postanowiłam przesiąść się na konia. Koledzy załatwili mi wierzchowca i wykonali siodełko z niewyprawionej krowiej skóry. Mój kolega z pracy w biurze, a dowódca zwiadu konnego batalionu Franciszek Jakubik nauczył mnie prawidłowej jazdy konnej, robiąc ze mnie ułana. Na tym koniku mogłam swobodnie się poruszać między oddziałami wchodzącymi w skład batalionu.

Fragment z artykułu :Marka A. Koprowskiego  -  „Konspiracja pod Włodzimierzem”

http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/konspiracja-pod-wlodzimierzem

 

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

 

 

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
439
Odsłon artykułów:
2459240

Odwiedza nas 108 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej BARTEXPO z szablonu: Joomla Perfect