Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

OP ( Odział Partyzancki)  "Jastrząb" to jeden z najbardziej znanych i co najważniejsze najskuteczniejszych oddziałów  OW (Okręgu Wołyń) AK . Powstał nie bez trudności w największej polskiej wsi powiatu kowelskiego, w Zasmykach  liczącej 100 numerów. Był to  pierwszy nie tylko w pow. kowelskim ale i  jeden z pierwszych na Wołyniu, oddziałów partyzanckich AK. Powstał w wyniku serii zdarzeń które zadziałały jak efekt domina. Wszystko zaczęło się od dramatycznych wydarzeń jakie miały miejsce w dniach 10-11 lipca 1943 r. Mord na polskich parlamentariuszach, por. Zygmuncie Rumlu i por. Krzysztofie Markiewiczu, dokonany przez UPA podczas rozmów pokojowych i zmasowany atak na 167 polskich miejscowości, szerokim echem rozszedł się po całym Wołyniu. Między innymi z tego powodu konspiracyjny oddział AK z Radowicz, w biały dzień pod bronią przemaszerował przez ukraińskie wsie, przybywając 13 lipca 1943 r. do Zaasmyk. Było to pierwsze ujawnienie się zbrojnego oddziału polskiego w pow. kowelskim w odpowiedzi na działania OUN-UPA , a  wiadomość ta szybko dotarła do inspektoratu AK w Kowlu. "Grupa radowicka", tak bowiem określano oddział, który przyprowadził ppor. Henryk Nadratowski  ps. "Znicz", przybyła do Zasmyk w niepełnym składzie. Nieco później sukcesywnie przybywali następni konspiratorzy opuszczający zagrożone Radowicze.  W  pierwszym składzie przybyli: Sobczyk Jan ps. "Buzdygan", Sobczyk Henryk ps. ' Lisek",  Golik Tadeusz ps. " Gwiazda", Łodej Mieczysław ps. "N" , Bednarek Mieczysław ps. "Mantel", Rakowski Wacław ps. "Wicher", Romankiewicz Stanisław ps. "Zając", Romankiewicz Mieczysław ps. "Sarna",  Romankiewicz Zygmunt ps. "Brzoza" , Romankiewicz Antoni ps. "N", Leśniewski Zenon ps. "Gałązka", Leśniewska Antonina  ps. "Wierna",  Leśniewska Jadwiga ps. "Kozaczek',   kpr. Głowiński  Hieronim ps. "Zawisza" i jeszcze jeden partyzant NN z kol. Wierzbiczno.

 Władysław Tadeusz Filar ps." Hora ", " Wondra "urodził się 18 lutego 1926 w Iwaniczach  pow. Poryck woj. wołyńskie. To była rozległa wieś, która  dzieliła się na Iwanicze Stare i Nowe, a obie części łączyła stacja kolejowa na trasie miedzy Włodzimierzem Wołyńskim a Sokalem. Miejscowość  jak w pigułce prezentowała ludność zamieszkałą na Wołyniu. W Starych Iwaniczach, 60% mieszkańców stanowili Ukraińcy, 12% Polacy ( głównie pracownicy kolei), 11 % Żydzi i jeden procent Rosjanie. Natomiast w Nowych Iwaniczach mieszkali przede wszystkim Czesi, którzy stanowili ok. 12 % ogólnej liczby mieszkańców całej wioski. Władysław Filar, ojciec(1895-1976) , przybył na Wołyń w 1919 r. z Butyn na Galicji. Tu skończył pedagogikę i zaraz po I wojnie otrzymał zadanie zorganizowania szkoły, w której uczył głównie dzieci ukraińskie( polskich dzieci było nie wiele). Te pierwsze publiczne szkoły powszechne to były jednoklasówki . W 1922 r. ożenił się z Czeszką  Wierą(1904-1994)  z domu Szymunek. Na ziemi jaką żona otrzymała w posagu Filarowie wybudowali dom, który znajdował sie na pustkowiu, półtora kilometra od Czeskich Iwanicz. Dlatego W. Filar mówił, że urodził się w futorze. Ojciec w  okresie  II Rzeczypospolitej był organizatorem i nauczycielem w kilku szkołach w powiecie Włodzimierz Wołyński. Poza Iwaniczami uczył również w Chotiaczowie, Bużance, Rusnowie, Poromowie i Drewnikach. W tych wsiach Polacy stanowili niewielki odsetek – przeważali Ukraińcy, ale byli też Żydzi i wielu kolonistów czeskich. Władysław Filar (syn) pamięta, że w Iwaniczach  drugim polskim nauczycielem był Franciszek Waćkowski (1902-1991) – ojciec przyszłej senator III RP Marii Berny, autorki kilku książek wspomnieniowych o Wołyniu. Władysława Filara, jego siostrę Eleonorę oraz Marię Berny połączyła  wspólna trauma, po sadystycznych wyczynach OUN-UPA. 

Władysław Czermiński urodził się 17.08.1910 r. w Jeżewie w pow. Sierpc na Mazowszu. Rodzina jego pochodziła jednak  z Wołynia, a konkretnie z Dubna nad Ikwą. Jak sam mawiał " tam leżą kości moich przodków". Jego dziadek był powstańcem styczniowym w 1963 roku. W 1929 r. ukończył Seminarium Nauczycielskie w Wymyślinie. W 1932 r. w Krakowie ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty. Był oficerem rezerwy  w stopniu podporucznika i rozpoczął studia na Uniwersytecie Lwowskim. Jednak życie zmusiło go go do podjęcia pracy zawodowej. Pierwszą posadę jako pedagog otrzymał w okolicach Kostopola. Po roku został przeniesiony do Kowla do szkoły powszechnej im. I. Mościckiego, w której prowadził lekcje wychowania fizycznego. Po niedługim czasie władze szkolne zleciły mu pracę nauczycielską w Mielnicy w pow. kowelskim. W r. 1936 zostaje mianowany kierownikiem szkoły powszechnej II stopnia w Drozdniach w pobliżu Kowla. Powierzono mu także funkcję Prezesa Konferencji Rejonowych w gminie Lubitów. Na tym stanowisku zastał Go wybuch wojny 1939 roku. Pierwsze tygodnie kampanii wrześniowej mocno zapisały się w pamięci Czermińskiego, późniejszego por. „Jastrzębia". Jako nauczyciel był zwolniony od nakazu mobilizacyjnego, przebywał więc w swej miejscowości. W dniu 15 września do dworu w sąsiednim Zastawiu, własności p. Laudańskich, schronił się gen. Mariusz Zaruski, głośny swego czasu taternik, żeglarz, literat, twórca GOPR-u, zasłużony na wielu polach działacz społeczny. Wraz z nim przybyło do Zastawia kilku wyższych oficerów. Śledzący ich ukraińscy komuniści postanowili napaść na dwór i wymordować zarówno przybyszów, jak i właścicielkę majątku wraz z rodziną. Ostrzeżony przez zaprzyjaźnionych Ukraińców Władysław Czermiński, wykorzystując ich pomoc wyprowadził znanymi sobie ścieżkami generała wraz z towarzyszącymi mu osobami oraz panią Laudańską najpierw do Woronny, wsi położonej niedaleko Lubitowa, następnie - również bocznymi drożynami - do Kowla. Tam w kilka dni po wkroczeniu wojsk sowieckich do miasta, został powołany konspiracyjny Związek Obrońców Wołynia (ZOW), na którego czele stanął gen. Zaruski, zaś jego zastępcą został Wł. Czermiński

Przypomnijmy na początek fakty historyczne. Na jesieni 1943 roku premier, rządu polskiego w Londynie, Stanisław Mikołajczyk przedstawił prezydentowi Władysławowi Raczkiewiczowi stanowisko rządu dotyczące wejścia wojsk radzieckich na tereny Polski. Była to: „Instrukcja dla kraju” . W okupowanej Polsce, instrukcja  ta posłużyła komendantowi głównemu Armii Krajowej do opracowania planu „Burza”. W efekcie,  20 listopada 1943 r, generał Tadeusz Komorowski „Bór”, jako komendant główny AK, wydał rozkaz do przeprowadzenia akcji „Burza” na Kresach Wschodnich.  Celem tej akcji było zaznaczenie polskiej suwerenności wobec zbliżającego się frontu sowieckiego (  by nie dopuścić do stworzenia 17 republiki sowieckiej  ). Wojska sowieckie w szybkim tempie zbliżały się do granic II Rzeczypospolitej, a w rejonie Rokitna przekroczyły byłą granicę polsko-sowiecką. Wołyń stał się bezpośrednim zapleczem frontu niemieckiego, co stwarzało poważne zagrożenie w realizacji przygotowywanej akcji.  W tej sytuacji komendant Okręgu AK Wołyń zdecydował się na rozpoczęcie realizacji planu „Burza” już jesienią 1943 r. Inspektorom rejonowym wydany został rozkaz nakazujący mobilizację oddziałów konspiracyjnych AK i skierowanie ich do rejonu koncentracji w zachodniej części Wołynia.  Mobilizacja oddziałów konspiracyjnych rozpoczęła się najwcześniej w inspektoratach najdalej wysuniętych na wschód: sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i dubieńskim. Do tych inspektoratów rozkaz o koncentracji oddziałów przekazany został już na początku grudnia 1943 r.  Dla inspektoratów położonych w centralnej i zachodniej części Wołynia rozkaz mobilizacyjny komendanta Okręgu wydany został 15 stycznia 1944 r. Pierwotnym zamiarem komendanta Okręgu AK płk Kazimierza Bąbińskiego „Lubonia” było zorganizowanie korpusu ( 28-30 tys. żołnierzy) w składzie trzech brygad: kowelskiej, włodzimierskiej oraz jeszcze jednej brygady składającej się z oddziałów Inspektoratu Rówieńskiego i Przebraża.

Okrążenie w lasach parczewskich 15 lipca 1944 r.

Niemcy rozpoczęli wielką akcję pacyfikacyjną p.k. „Wirbelsturm” („cyklon”) przeciw oddziałom partyzanckim zgrupowanym w rejonie lasów parczewskich. W akcji uczestniczyły jednostki zmotoryzowane i konne liczące w sumie około 9 tysięcy ludzi. Niemcy utworzyli trzy zgrupowania operacyjne: południowe - składające się z oddziału kawalerii SS-policji oraz kompanii ze szkoły policji w Trawnikach pod dowództwem kpt. Wallbrandta, nacierające od strony Trawnik; południowo-zachodnie w składzie: I zmotoryzowany batalion żandarmerii, 70 zmotoryzowany pluton żandarmerii, bateria dział i oddział policji z Trawnik pod dowództwem kpt. Kleingebiela, nacierające od strony Piasków Luterskich, Lublina i Lubartowa; północno-zachodnie w skład którego wchodziły: III batalion 25 pułku SS-policji, 71 i 72 zmotoryzowane plutony żandarmerii, szwadron SS-policji, grupy grenadierów i bateria dział pod dowództwem mjr. Lippmana, nacierające od strony Radzynia Podlaskiego, Wohynia i Wisznic. W końcowej fazie akcji z kierunku wschodniego wprowadzone zostały jednostki korpusu kawalerii kałmuckiej. W akcji brały udział również wydzielone jednostki Wehrmachtu.117 Celem akcji „Cyklon” było zniszczenie oddziałów partyzanckich znajdujących się w lasach parczewskich oraz przyległym do nich obszarze i zapewnienie w ten sposób bezpieczeństwa i swobody zaopatrywania wojsk grupy armii „Północna Ukraina”. Działaniami pacyfikacyjnymi objęto obszar o powierzchni ponad 750 km kw. Akcję rozpoczęto 15 lipca 1944 r. w znacznej odległości od skraju lasów parczewskich, która na kierunku południowym wynosiła około 40 km, a na kierunku północnym i zachodnim - 15-20 km.118

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

PAMIĘTAJ PAMIETAĆ

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
498
Odsłon artykułów:
3065859

Odwiedza nas 149 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo