Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Dołacz do akcji

Logowanie

 Jerzego  Mużyło poznałem ponad 20 lat  temu,  już od pierwszych chwil wydawało mi się jednak, że znamy się od zawsze. Poznałem go jako prezesa koła byłych żołnierzy 27 WDPAK w Szczecinie. Było to w czasie kiedy po latach  zakłamania i cenzury ludzie posiadający wpis w dowodzie osobistym; "urodzony w ZSRR", ruszyli różnymi drogami ku prawdzie historycznej Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej. Właśnie na tej drodze spotkałem Jurka, później razem z nim spotykaliśmy innych. Obaj byliśmy z drugiej zmiany (potomkami) w sztafecie pokoleń. Członkowie koła byłych żołnierzy 27 WDP AK w Szczecinie doceniając zaangażowanie Jurka w sprawy kresowe, w odpowiednim czasie przekazali ster kierownictwa w jego ręce, wierząc, że realizację "testamentu wołyńskiego"  powierzyli we właściwe ręce. Jego ojciec Antoni Mużyło przedwojenny rezerwista WP, był w czasie wojny w konspiracji (ps. "Zając") i samoobronie ( zastępca komendanta) znanej placówki Pańska Dolina na Wołyniu, podobnie jak i inni członkowie rodziny. Stryj Wiktor Mużyło ( ps. " Sokół") był ponadto  żołnierzem 27 WDP AK, a po jej rozbrojeniu przez sowietów walczył w szeregach WIN.

Stąd tak wielkie zaangażowanie Jurka w przemilczaną  historię Wołynia, na którym pozostały  groby pomordowanych przez OUN-UPA Polaków ( wśród  tych ofiar była babcia Jurka i jeszcze inny członek rodziny). Powstały Okręg Wołyński ŚZŻ AK w Warszawie jako pierwszy podjął walkę o prawdę, co wydarzyło się na Wołyniu w 1943 roku i później. Dlatego Jurek jeździł na coroczne zjazdy żołnierzy 27 WDP AK angażując się w działania zarządu OW. Jednak po śmierci prezesa  Kazimierza Danielewicza ( ostatni z żołnierzy 27 WDP AK na stanowisku prezesa) nastąpił okres marazmu w działaniach i koło szczecińskie podjęło decyzję o wyjściu z OW w Warszawie i przejście do Okręgu Szczecin ŚZŻ AK do Koła Żołnierzy Kresowych. W 2011 r. razem z kolegą Andrzejem Łukawskim powołaliśmy do życia periodyk "Kresowy Serwis Informacyjny" niejako w odpowiedzi na całkowity brak zainteresowania mediów opiniotwórczych sprawami Kresów RP. Jurek był nie tylko jednym z naszych pierwszych czytelników ale również korespondentem i propagatorem KSI w środowiskach kresowych i patriotycznych. W tym też czasie często rozmawialiśmy zastanawiając się nad sposobem upamiętnienia zapomnianego (wykluczonego) działu naszej narodowej historii Kresów Wschodnich na Kresach Zachodnich. Dziś już wszyscy wiedzą, że w latach 1944–1946, miała miejsce fala przymusowych przesiedleń ludności polskiej ze wschodnich terenów II Rzeczypospolitej w nowe granice "Polski Ludowej", w tym na Pomorze Zachodnie ze Szczecinem. Jurek urodzony na tej ziemi, wiedział doskonale kto odbudowywał  zniszczony Szczecin i kim byli pierwsi jego mieszkańcy. Byli to Kresowianie z e ściany wschodnie dawnej RP, od Wilna po Lwów. To dlatego zrodziła się w jego głowie myśl powołania do życia w Szczecinie; " Stowarzyszenia Kresy Wschodnie  - Dziedzictwo i Pamięć ", skupiającego wszystkich Kresowian (powstało w Szczecinie, w październiku 2014 roku). Za cel główny Stowarzyszenia przyjęto działalność na rzecz zachowania pamięci o Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej oraz upamiętnienie wkładu Kresowian w historię Polski. W tym miejscu muszę wspomnieć, że Jurek nie należał do ludzi którzy bezmyślnie walili głową w mur, który de facto w sprawach kresowych istniał i nadal istnieje. Był dyplomatą który potrafił rozmawiać ze wszystkimi i wiedział do których drzwi stukać, by osiągnąć zamierzony cel. Jednym z jego celów było upamiętnienie ofiar ludobójstwa OUN-UPA  na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej.  Nie jestem w stanie wymienić w tym miejscu wszystkich których pozyskał dla sprawy, zresztą jest to głownie wspomnienie o nim. Dla przykładu przypomnę jednak, że  na jego zaproszenie , w 2015 r.,  przybył do Szczecina kosmonauta gen. Mirosław Hermaszewski,  pierwszy i jedyny polski kosmonauta, który cudem uniknął śmierci w trakcie pogromu jego rodzinnej wsi Lipniki na Wołyniu ( z rąk OUN- UPA zginęło w jego rodzinie 19 osób). Poparł on starania związane upamiętnieniem "ludobójstwa" również na ziemi szczecińskiej.

 

/ Foto Janusz Wilczyński ( Radio Szczecin)

Jerzy Mużyło wiele razy gościł w  studiu Radia Szczecin, opowiadając historie z Wołynia i o swojej misji związanej z upamiętnieniem "Rzezi Wołyńskiej". " Nie można zrozumieć Polski nie pamiętając o zbrodni ludobójstwa, do jakiej doszło na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej" – przekonywał  podczas spotkania online poświęconego tragedii z 1943 i 1944 roku.  (Wydarzenie zorganizowało szczecińskie stowarzyszenie Fidei Defensor ). Wśród rozlicznych działań podjął rozmowy i współpracę z IPN Oddział Szczecin. Szczególnie dobrze wspominał okres kiedy dyrektorem był dr Marcin Stefaniak ( odwołany 19 czerwca 2015 r.). W 2017 r.  gdy przy IPN  Oddział Szczecin powołano "Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa " oczywiście Jerzy Mużyło znalazł się w jego składzie.

 

/ Inauguracyjne posiedzenie Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy Oddziale IPN w Szczecinie – Szczecin, 25 kwietnia 2017

Natomiast latem 2017 r. Jerzy  zorganizował wyjazd na Wołyń, podczas którego zebrano ziemię z  miejsc  zagłady ludności polskiej. 27 października 2017 r. na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, odbyła się uroczystość złożenia Urny z ziemią  jako swoisty kamień węgielny pod budowę pomnika ofiar nacjonalistów ukraińskich z lat 1939-1947. Uczestnicy tej uroczystości zapamiętali słowa jakie powiedział Jerzy Mużyło, Prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie - Dziedzictwo i Pamięć w Szczecinie :   „Wiele lat trwały zabiegi o upamiętnienie ofiar zbrodni ludobójstwa na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Ten element urny jest kolejnym krokiem ku budowie pomnika". Uczestnicy wzięli udział we mszy św. sprawowanej przez Metropolitę Arcybiskupa Andrzeja Dzięgę, a następnie byli świadkami podpisania aktu erekcyjnego i złożenia go w specjalnej urnie przy Krzyżu posadowionym kilka lat temu na pamiątkę wydarzeń na Wołyniu. W tym miejscu muszę wspomnieć, że Jurek bardzo cenił wsparcie jakiego całemu przedsięwzięciu udzielał  Arcybiskup Andrzej Dzięgę.

Wreszcie;  9 lutego 2019 roku na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odsłonięto pomnik Pamięci Ofiar Nacjonalistów Ukraińskich w latach 1939–1947.  Pomnik powstał staraniem "Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć" przy finansowym i organizacyjnym wsparciu IPN . Upamiętnia tysiące Polaków, mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej, ofiar ludobójstwa dokonanego w latach 1939-1947 przez członków ukraińskich organizacji nacjonalistycznych OUN-UPA. Autorką pomnika jest prof. Katarzyna Radecka, która wygrała konkurs na najlepszy projekt. A pomnik jest nietypowy, ale jakże wymowny, samotny komin po spalonym domu i resztki dachu zapadające się w ziemię to wyraźnie pokazuje co pozostało po polskich mieszkańcach tamtej ziemi. Uroczystość na Cmentarzu Centralnym zgromadziła Kresowian i rodziny, których bliscy zostali zamordowani nie tylko na Wołyniu. Odczytano także apel pamięci, który zakończyła salwa honorowa. Uczestnicy uroczystości zapewne zapamiętali słowa jakie wypowiedział  prezes Stowarzyszenia "Kresy Wschodnie - Dziedzictwo i Pamięć Jerzy Mużyło : " Niech to miejsce, to upamiętnienie złagodzi skutki traumy wśród bliskich ofiar tamtych czasów".  Faktem jest, że wreszcie w dniu zmarłych można tu przyjść i zapalić znicz za tych co pozostali na zawsze na Kresach RP, nie zawsze pochowani w poświeconej ziemi ( często w niewykrytych jeszcze dołach śmierci). Długo potomkowie kresowian czekali na takie miejsce i upamiętnienie, ale doczekali się właśnie dzięki uporowi takich ludzi jak Jerzy Mużyło. Nikt chyba nie może zaprzeczyć, że był  konsekwentnym "Strażnikiem Pamięci" i dotrzymał obietnicy realizując jeden z punktów "testamentu  wołyńskiego".

To co tu napisałem to właściwie tylko szkic wspomnienia. Aby opisać wszystkie jego działania trzeba by napisać książkę. Początkowo Jurek uczestniczył w "Marszach Pamięci 11 Lipca" (upamiętnienie krwawej niedzieli na Wołyniu- 11 lipca 1943 r.)

jakie obywały się w Warszawie. Aktywnie również działał w ogólnopolskiej  akcji zbierania podpisów  dotyczącej ustanowienia 11 lipca „Narodowym Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian”.  Z czasem postanowił współorganizować podobne uroczystości w Szczecinie z udziałem środowisk kresowych i patriotycznych. Gdy  11 lipca ustanowiony został Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa, którego na obywatelach II RP dopuścili się członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, podjął działania edukacyjne.

 Doskonale zdawał sobie sprawę, że wiedza o Kresach RP wśród naszego społeczeństwa jest bardzo nikła, dlatego starał się działać, jak mawiał, we wszystkich możliwych kierunkach. Przykładem może być  np. Klub Historyczny im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Szczecinie, który między innymi dzięki niemu wznowił działalność w nowej formule. 23 listopada 2016 r. w siedzibie Oddziału IPN w Szczecinie odbyło się zebranie członków Klubu i w trakcie spotkania został jednomyślnie wybrany nowy Zarząd ( cztero osobowy) w składzie którego znalazł się:

Jerzy Mużyło.  Zarząd ten postanowił wypracować nową formułę spotkań Klubu, chcąc szerzej otworzyć się na młodzież zdając sobie sprawę, że maleje grono świadków historii, z którymi młodzi ludzie mogą się spotykać i od których czerpać wzorce. Dla przykładu przypomnę:  27 listopada  2019 roku,

 młodzież Zespołu  Szkół Nr.4  im. Armii Krajowej w Szczecinie  uczestniczyła w kolejnym spotkaniu Klubu Historycznego imGenStefana Roweckiego „Grota”. .Tematem tej lekcji historii było: „Polskie podziemie niepodległościowe na Kresach Wschodnich II RP” wzbogacone krótkim filmem pt.  Żołnierze Niezłomni, poświęconemu ppłk Czesławowi Zajączkowskiemu ps. Ragner”, jednemu z dowódców nowogródzkiej Armii Krajowej. Podobne spotkania w ramach Klubu organizowano  również dla studentów. W ramach IPN  wziął udział w : Cyklu dyskusyjnym „Kresy”: Polska samoobrona na Wołyniu, prowadzonym przez  Annę Zarzycką. 26 listopada 2020 r. razem z prof. Czesławem Partaczem. Jerzy Mużyło zaprezentował: wołyńskie reduty:  Przebraże, „Rzeczpospolitą Zasmycką”,  Hutę Stepańską i  Pańską Dolinę… Jak przetrwały? Jaką rolę odegrały w ocaleniu ludności polskiej przed zbrodniarzami z UPA? (Można to oglądać na  fanpage'u @IPN.Szczecin na Facebooku oraz YouTube IPNtvPL , oraz wysłuchać dyskusji .)

/ Po wyborze nowego zarządu Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Szczecinie

O takich ludziach jak Jerzy Mużyło mawia się "człowiek orkiestra".  Występował nie tylko ze słowem mówionym, ale od dawna przygotowywał i prezentował przy różnych okazjach, nie tylko w Szczecinie tablice prezentujące historię : 27 WDP AK, oddziały partyzanckie AK i ośrodki samoobrony nie tylko z Wołynia. Nie zdążył a miał w planach opracowanie samoobrony Pańskiej Doliny i Przebraża. Podzielił się ze mną jeszcze innymi planami ale niestety tych już nie zrealizuje. Między innymi umówiony był z panią  Katarzyną Underwood z Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Gdańsku, w celu nakręcenia  relacji jeszcze żyjących świadków na Pomorzu Zachodnim. Nie przypuszczałem, że wirus okaże się tak zabójczy  właśnie dla niego. Trudno rozstać się z przyjacielem przy niedokończonej rozmowie ( miał zadzwonić jak lepiej się poczuje) dlatego zakończę to wspomnienie fragmentem  wiersza nieznanego mi autora.

Usiądę przy stole z mą czarą goryczy,

tą od której ma dusza wciąż łka.

Bądź tu obok mnie, czy to usłyszysz?

Niech Twa obecność odwagi mi da.

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

PAMIĘTAJ PAMIETAĆ

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
508
Odsłon artykułów:
3682587

Odwiedza nas 102 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 2004 r. 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej Bartexpo