Dołacz do akcji

 

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Logowanie

Celowo dałem temu artykułowi taki tytuł, może  więcej osób skusi się do zapoznania się z kulisami tajemniczej śmierci zapomnianego generała, dowódcy zapomnianej dywizji. Mało kto z młodego pokolenia, a nawet tego średniego zna ten, skrzętnie skrywany od lat po kątach naszej historii, chwalebny i godny uszanowania, fragment dziejów podziemnego państwa polskiego.

Mjr dypl. Jan Wojciech Kiwerski przejął dowództwo Okręgu Wołyń. 11 lutego 1944 objął dowództwo powstałej z sił Okręgu 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.

Przyjął pseudonim; „Oliwa”. Szybko dał się poznać jako bardzo wartościowy dowódca, dlatego awansował na stopień podpułkownika. Był przez żołnierzy szanowany i lubiany jako dowódca stanowczy, postępujący rzetelnie.

Jan Wojciech Kiwerski poległ tragicznie w rejonie futoru Dobry Kraj w okolicznościach do dziś nie w pełni wyjaśnionych, 18 kwietnia 1944 w południe. Pochowany został w rejonie gajówki Stężarzyce, w lasach mosurskich na Wołyniu.

- Został zabity przez niezidentyfikowaną grupę żołnierzy w różnych mundurach. Według mnie byli to Sowieci, bo władzom ZSRR nie podobała się współpraca ich oddziałów z Armią Krajową - uważa Henryk Bakuniak,  przedstawiciel  Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy AK.*

We wrześniu 1989 jego zwłoki ekshumowano i umieszczono tymczasowo w Kościele Garnizonowym w Warszawie. 21 kwietnia 1990 zostały uroczyście złożone na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie w Kwaterze Harcerskiego Batalionu AK "Zośka". Wraz z nim pochowano dwóch żołnierzy poległych podczas  niespodziewanej bitwy.

20 kwietnia 1990 prezydent RP awansował go pośmiertnie na generała brygady

Kulisy śmierci generała, jeszcze długo będą w sferze zainteresowania, tych wszystkich dla których ten fragment najnowszej historii jest szczególnie bliski. „Archiwum XW” podjęło ten temat, 28 października 2010 r. i zajmuje się nim do dzisiejszego dnia. Poszukiwaliśmy i nadal to robimy nowych materiałów w tej sprawie, by jak najbardziej przybliżyć temat wszystkim zainteresowanym czytelnikom. Na Forum dyskusyjnym „Pokoleń” zebraliśmy znaczną ilość materiału, w tym wyjaśnień, jak i nowych wątpliwości.  Z dotychczasowych opracowań opublikowanych  przez historyków mamy na razie dwa. Jedna to praca; dr Mariusza Kardasa  „Próba ustalenia przyczyn i sprawców śmierci ppłk. Jana Wojciecha Kiwerskiego dowódcy 27 WDP AK” opublikowana, [w:] Od Zborowa do NATO. Studia z dziejów stosunków polsko-ukraińskich od XVII do XXI wieku, monografia naukowa: historia, pod red. M. Franza, K. Pietkiewicza, Toruń 2009).Druga zawarta w książce; >>„Burza” na Wołyniu . Była zatem demonstracją przed światem suwerennych praw RP do ziem Wołynia.(…….)

Stosunek Sowietów do formacji Armii Krajowej od początku był nieprzyjazny, a właściwie wrogi. Regulowała go dyrektywa Stawki Naczelnego Dowództwa sowieckiego z 14 lipca 1944 r. o rozbrojeniu polskich oddziałów zbrojnych, podległych emigracyjnemu Rządowi polskiemu.12 Zgodnie z powyższą dyrektywą rozbrajano wszystkie napotkane oddziały AK, aresztując i wywożąc do obozów w głąb Związku Sowieckiego kadrę a nawet żołnierzy. Spotkało to także 27 WDP AK. Nie pomogło powoływanie się na wspólne walki stoczone na Wołyniu i Polesiu. 25 lipca 1944 r. 27 WDP AK przestała istnieć jako jednostka wojskowa . **

-(….)wcześniejsze wrogie akty sowieckiej partyzantki przeciwko dowódcom polskich oddziałów AK na Wołyniu (zabójstwo por. Jana Remtko „Drzazgi" 6 listopada 1943 r. przez sowiecki oddział partyzancki płk Prokopiuka, rozstrzelanie por. Osieckiego w lipcu 1943 r. przez sowiecki oddział partyzancki „Miedwiediewa", porwanie i uprowadzenie kpt. Władysława Kochańskiego „Bomby" 21 grudnia 1943 r. przez sowieckich partyzantów gen. „Naumowa"). Wszystko to nie wyjaśniło jednak okoliczności tajemniczej śmierci dowódcy 27 WDP AK  ***

Proszę zwrócić uwagę, że wszędzie był taki sam scenariusz, jak przy spotkaniach z ppłk „Oliwą” i jego sztabem;”(…) byli przyjęci niemal serdecznie i poczęstowani dobrym obiadem suto zakrapianym alkoholem.(…) Ofiarowanie zaś Pułkownikowi pistoletu z jednym nabojem było dwuznaczne. Prawdopodobnie, kiedy ppłk. „Oliwa” po obejrzeniu pistoletu miał się wyrazić, że ładna broń, ale szkoda, że tylko jeden nabój, gen. Siergiejew rzekomo odpowiedział „Niczego Wam chwatit” ****

Analizując całą sytuację wyraźnie widać kierunek działania Sowietów, który zmierzał do wyeliminowania  dywizji  jako gospodarza terenu Wołynia. Motyw  prosty i  aż nadto oczywisty. Twierdzenie ,że „…. kiedy dywizja znalazła się w okrążeniu nie było powodów do zlikwidowania dowódcy. Zwłaszcza, że to ppłk „Oliwa" zdecydował się przebijać z dywizją przez Turię na stronę sowiecką, gdzie czekało dywizję niechybne rozbrojenie i wcielenie do armii Berlinga.”***** Wcale nie niczego nie dowodzi, bo po pierwsze , wcale nie jest pewne, że dywizja rzeczywiście by się przebijała na sowiecką stronę, i po drugie w warunkach okrążenia można było liczyć się z innymi scenariuszami wydarzeń. Dowodzi tego fakt, że ostatecznie dywizja zawróciła na zachód .

Do tego wszystkiego dochodzą  pytania, na które p/w opracowania nie dają odpowiedzi.

  • Dlaczego dowódca dywizji nie miał odpowiedniej ochrony? Kto i dlaczego po dojściu do zabudowań, w których zatrzymała się grupa dowódcy odesłał z powrotem towarzyszących zwiadowców? Kto zabił żołnierzy niemieckich w rejonie leśniczówki?
  • Co w tym rejonie robiła rzekoma kompania sowieckich partyzantów „Fiodorowa”?
  • Skąd się wzięli i co robili w pobliżu żołnierze węgierscy?
  • Dlaczego „Jastrząb” wcześniej nie mówił, że, ranny przeciwnik w mundurze gestapowca, któremu  zerwał „trupią czaszkę" był Słowakiem i nazywał się Kogut, kto i dlaczego zobowiązał do milczenia?
  • Nade wszystko skąd się wziął sowiecki żołnierz na koniu i skąd tak dokładnie wiedział , że główny dowódca został zabity?
  • Jak zachował się por. „Korsak" w czasie tego zdarzenia, który 3 dni po śmierci „Oliwy" zginął pod Sokołem, a wraz z nim przepadł plecak z kasą dywizyjną i dokumentami?

Reasumując, na dzień dzisiejszy  wiemy więcej, ale o wiele za mało, aby można było poprzestać zajmować się tym tematem. Sprawa śmierci ppłk „Oliwy” jest nadal otwarta  i ktokolwiek coś może wnieść nowego do sprawy jest proszony do zabrania głosu.

*http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2895567.html                                           **http://www.klub-generalagrota.pl/portal/kg/38/642/27_Wolynska_Dywizja_Piechoty_Armii_Krajowej__fenomen_Polskiego_Panstwa_Podziemne.html                                                                                                         ***Władysław Filar >>”Burza” na Wołyniu”Burza” na Wołyniu<<

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

 

 

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
439
Odsłon artykułów:
2505559

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej BARTEXPO z szablonu: Joomla Perfect