Dołacz do akcji

 

Szlak bojowy 27 WDP AK

 

Do wolonatriuszy

Poszukujemy wolontariuszy do prowadzenia na FB tematycznych fanpage. Zgłoszenia ślijcie na adresy z zakładki "Napisz do nas".

Logowanie

Od 15 marca do 4 kwietnia 1944 r. front realizował poleską operację zaczepną. Siłami 70 i 47 armii  wykonał uderzenie na kierunku kowelskim, a siłami 61 armii rozwinął natarcie na północ w celu opanowania południowego brzegu Prypeci.  Do 18 marca wojska 47 armii (dowódca gen. W. Polenow) i 70 armii  (dowódca gen. J. Nikołajew) zablokowały Kowel. O ten ważny węzeł komunikacyjny rozgorzały niebawem uporczywe walki. W tej sytuacji 27 WDP AK znalazła się przyfrontowej strefie działań wojennych.

 

4 marcaNawiązanie kontaktu z Sowietami (kpt. Gusiew) w rejonie Dąbrowa – Zasmyki

8 na 9 marca -  Atak na Hołoby. Dowództwo zgrupowania „Gromada”  27 WDP AK podjęło samodzielną decyzję o akcji wobec  Niemców  w celu  uzupełnienia braków amunicji, umundurowania i innego wyposarzenia wojskowego. Wybór padł na miasteczko Hołoby położone na linii kolejowej Kowel - Łuck, na terenie którego znajdowały się etapowe magazyny zaopatrzeniowe jednostek frontu wschodniego. Uczestniczyły w niej: II batalion 50 pp „Jastrzębia” w składzie dwóch kompanii, jedna kompania II batalionu 43 pp „Siwego”, jedna kompania III batalionu 50 pp „Trzaska”, pluton kawalerii z I szwadronu 21 pułku ułanów „Hińczy” oraz pluton z I batalionu 45 pp „Gzymsa” z działkiem ppanc. Mimo, że nie osiągnięto zakładanego celu, to przekonano się, że akcje bojowe przeciwko garnizonom niemieckim mogą przynieść  powodzenie.

17 marca -  Rozbrojenie kompanii Wermachtu w Zasmykach. Zmęczona długim marszem, kompania niemiecka,  zamierzała tu odpocząć i następnie podjąć dalszy marsz przez Piórkowicze, Klusk, Turzysk do Włodzimierza Wołyńskiego. Polskie oddziały: 2 kompania III/50 pp, 1 kompania II/43 pp oraz pluton rozpoznawczy zgrupowania „Gromada” otoczyły kompanię Wehrmachtu i zmusiły do poddania się. Uzyskano 69 kb, 16 pm, 12  pistoletów, 9 rkm, 12 lornetek, 1 konia wierzchowego i 4 dwukonne wozy ze sprzętem wojskowym, amunicjąi granatami. Wzięto do niewoli 105 żołnierzy Wehrmachtu w tym: 1 oficera, 12 podoficerów i 92 szeregowych, których jeszcze w tym samym dniu przekazano wojskom sowieckim. Również tego dnia w dowództwie armii sowieckiej w Kołodeżnie,  mjr Jan Szatowski  „Kowal”  spotkał się z gen. Siergiejewem zgłaszając działanie 27 WDP AK w rejonie na południe od Kowla oraz gotowość współdziałania z armią sowiecką w walce z Niemcami. Jednocześnie podał stan i położenie oddziałów dywizji oraz przekazał informacje o położeniu nieprzyjaciela w rejonie Kowla. Na wstępie uzgodniono pierwsze zadanie bojowe polegające na uderzeniu  i zdobyciu stacji i miejscowości Turzysk, leżącej na linii kolejowej Włodzimierz Wołyński – Kowel

18 marca -  Rozbrojenie  patrolu niemieckiego pod Zieloną.  Dokonał  tego oddział ppor. „Kruka” przeprowadzający symulowane natarcie na umocnienia pod Kowlem. Wzięto do niewoli (bez walki) 12 osobowy patrol niemiecki . Oddział rozpoznał i zlokalizował punkty ogniowe Niemców, a następnie wycofał  się z zasięgu ognia przeciwnika. Tego dnia  w  miejscowości  Zadyby mjr Jan Szatowski  „Kowal” uzgodnił  z dowódcą grupy osłonowej południowego skrzydła wojsk sowieckich nacierających na Kowel,  szczegóły współpracy, uzyskując wsparcie dwóch baterii artylerii oraz batalionu piechoty.

20 marca -  Uderzenie na Turzysk. Pierwsza wspólna walka z Sowietami przeciwko Niemcom. W akcji tej uczestniczyły: III/50 pp, II/43 pp i 1 kompania I/24 pp. Ze strony sowieckiej udział wzięła kompania piechoty oraz bateria artylerii. Całością dowodził mjr Jan Szatowski „Kowal”, dowódca 50 pp.19 marca oddziały zajęły rejon wyjściowy w miejscowości Wólka Kluska. Od strony Kowla akcję ubezpieczały placówki samoobrony z bazy zasmyckiej wspólnie z patrolami wojsk sowieckich. W nocy z 19 na 20 marca patrol minerski z warszawskiej kompanii saperów przerwał połączenie na linii Włodzimierz Wołyński - Kowel, wysadzając tor kolejowy między Turopinem i Turzyskiem. Dla zapewnienia przejścia przez bagnisty teren Wólki Kluskiej do torów kolejowych na północ od Turzyska 1 kompania I/24 pp zbudowała tej nocy prowizoryczne kładki. Akcję rozpoczęto 20 marca o  świcie natarciem kompanii piechoty sowieckiej na stację kolejową i 1 kompanii I/24 pp atakującej most na Turii; kompanie wspierał ogień dział sowieckiej baterii. W pierwszej fazie natarcie nie dało rezultatu, gdyż Niemcy, usadowieni w umocnionych budynkach stacji kolejowej, stawiali  zacięty opór. Dopiero uderzenie 1 kompanii II/43 pp od południa i natarcie 1 kompanii I/24 pp na przedmieście Turzyska od północy zmusiły Niemców do wycofania sięz wysuniętych stanowisk i zacieśnienia obrony. Rozstrzygnięcie walki nastąpiło po wykonaniu głębokiego manewru siłami III/50 pp, który po pokonaniu bagnistego terenu i po przejściu przez tory kolejowe, wyszedł łukiem od północy  na tyły przeciwnika i zajął miasto. Niewielki oddział niemiecki, broniący północnego skraju Turzyska, wycofał się w kierunku stacji kolejowej, a następnie w stronę Włodzimierza Wołyńskiego. Turzysk został zdobyty. osłaniając jednocześnie południowe skrzydło oddziałów sowieckich, zdobywając stację kolejową Turzysk. Zdobyto 3 kb ppanc., ckm, broń ręczną i 30 tysięcy amunicji

23 marca – Rozbrojenie oddziału niemieckiego  w Stęzarzycach. Pluton saperów ze zgrupowania „Osnowy”  odpoczywał po trudach marszu, do wsi niespodziewanie wszedł silny oddział niemiecki. Zaskoczenie było obustronne. Rozpoczęły się rozmowy, w czasie których podstępem rozbrojono cały oddział niemiecki, biorąc do niewoli 2 oficerów i 70  żołnierzy. Zdobyto m.in. 5 rkm typu MG-34, kilka pistoletów krótkich,  kilka pistoletów maszynowych, ponad 50 kbk „Mauser”, amunicję, granaty, ciągnik z radiostacją, 3 wozy z zaprzęgami oraz 2 konie wierzchowe. Tego samego dnia  po południu wyruszyła z Włodzimierza Wołyńskiego wzmocniona kompania Wehrmachtu (około 200 ludzi) i skierowała się w stronę Werby i Zamostów. Zamierzała przejść przez most na Turii i rozpoznać tereny położone na północ od rzeki. Zdecydowany opór placówki w Zamostach zmusił Niemców do cofnięcia się. Jednakże nie wycofali się oni całkowicie, lecz okopali na przedpolu, co wskazywało na to,  że nie rezygnują ze swego zamiaru.

24 marca - Akcja zaczepna podjęta pod Kapitułką. Dowódca zgrupowania „Osnowy” kpt. Kazimierz Rzaniak  „Garda” zdecydował się na przeprowadzenie akcji zaczepnej przeciwko Niemcom. Pierwsza miała uderzyć od zachodu 4 kompania II/23 pp (bez 1 plutonu), której zadaniem było związanie walką głównych sił niemieckich. 5 kompania II/23 pp otrzymała zadanie  zaatakowania w tym czasie Niemców od południa. Do ubezpieczenia akcji od strony Owadna, gdzie stacjonował batalion piechoty węgierskiej, został wydzielony szwadron kawalerii 19 p. ułanów. Całością akcji dowodził ppor. Jerzy Krasowski „Lech”. Jego odwód stanowił 1pluton 4 kompanii 23 pp oraz zwiad konny batalionu. O  świcie 24 marca Niemcy otworzyli ogień z moździerzy do placówki w Zamostach. Jednocześnie rozpoczęło się natarcie dwóch plutonów 4 kompanii II/23 pp. Utknęło ono na otwartej przestrzeni pod gęstym ogniem broni maszynowej i moździerzy. Nieco większe powodzenie uzyskano na lewym skrzydle, gdzie do osłony można było wykorzystać  ruiny spalonych zabudowań. Walki pozycyjne i wymiana ognia trwały około dwóch godzin. W tym czasie szwadron kawalerii 19 p. ułanów osiągnął szosę werbską i zajął pozycje obronne od strony Owadna. Dowódca szwadronu ppor. Longin Dąbek-Dębicki „Jarosław”, słysząc odgłosy gwałtownej i przeciągającej się walki, zaskakującym atakiem uderzył na tyły Niemców, siejąc zamieszanie i dezorganizację w ich szeregach. Do akcji weszła również 5 kompania  II/23 pp, atakując nieprzyjaciela od strony Werby.  Śmiały atak szwadronu kawalerii przesądził o wyniku walki - Niemcy rozpoczęli odwrót wzdłuż zarośli nad Turią, ostrzeliwani przy tym pomyłkowo przez oddział węgierski, który wyszedł z Owadna. Około godz. 9 z Włodzimierza Wołyńskiego przybyły posiłki niemieckie. Dwa samochody pancerne przedostały się do lasu pod Kapitułką i mocno zagroziły polskim oddziałom. Dojeżdżając do Kapitułki, wpadły jednak w strefę silnego ognia niemieckich moździerzy, ostrzeliwujących pozycje polskie, i odjechały w kierunku Owadna. O godz. 10 było już po walce. Akcja zaczepna podjęta pod Kapitułką zakończyła się sukcesem. Niemcy prowadząc rozpoznanie nie opanowali mostu na Turii i nie weszli w głąb terenu zajmowanego przez oddziały dywizji. Rozproszone oddziały nieprzyjaciela pośpiesznie wycofały się do Owadna. Straty nieprzyjaciela - duże; własne: 7 zabitych i 12 rannych.

24 marca -  Atak na Turopin. Kolejna akcja, przeprowadzona w ramach uzgodnień z wojskami sowieckimi, to  opanowanie miejscowości i stacji kolejowej Turopin oraz mostu kolejowego na Turii między Turopinem i Owadnem. Do wykonania tego zadania wydzielono następujące oddziały: I/45 pp, warszawską kompanię saperów oraz 2 kompanię I/24 pp. W odwodzie znajdował sięII/50 pp, który w zależności od rozwoju sytuacji mógł być użyty w tej akcji. Całością wydzielonych sił dowodził por. Franciszek Pukacki „Gzyms”, dowódca I/45 pp. Stwierdzono, że wokół mostu kolejowego na Turii, po obu stronach rzeki i toru kolejowego, znajdowały się bunkry, obsadzone przez silne załogi przeciwnika. Otwarty teren nie pozwalał na skryte podejście do mostu nawet w nocy. W odległości około 2 km na północ od mostu, na przejeździe, gdzie przez tory wiodła droga z Turopina do Błażenika, znajdował się bunkier z wysuniętą placówką nieprzyjaciela. Po wschodniej stronie toru kolejowego, w odległości około 1 km od bunkra, leżała miejscowość Turopin, a dalej, na północ od niej znajdowała się stacja kolejowa Turopin. Warszawska kompania saperów w nocy z 18 na 19 marca przegrupowała się do rejonu na południe od Bobły i w nocy z 20 na 21 marca wysadziła tor kolejowy między stacją Turopin i mostem na Turii. I/45 pp przeszedł 22 marca do rejonu wyjściowego na wschód od Turopina i następnego dnia zajął tę miejscowość. W nocy z 22 na 23 marca do rejonu kolonii Zahatka przegrupowała się2 kompania I/24 pp i osiągnęła gotowość do wejścia do akcji na most kolejowy. Patrol rozpoznawczy wysłany 22 marca stwierdził,  że na stacji kolejowej Turopin nie ma nieprzyjaciela, a bunkier  na przejeździe obsadzają Węgrzy. 23 marca rozpoczęły się rozmowy z nimi o opuszczeniu bunkra oraz umocnień w rejonie mostu kolejowego na Turii. Mimo przyjaznego stosunku Węgrów do polskich partyzantów do porozumienia nie doszło, gdyż niebawem przybyły tu posiłki niemieckie z moździerzami i cekaemami. W tej sytuacji oddziały przystąpiły do realizacji zadania bojowego: zaatakowały załogę umocnień w rejonie mostu kolejowego, aby zepchnąć ją za Turię. Zgodnie z decyzją dowódcy I/45 pp od północnego zachodu nacierała warszawska kompania saperów w gotowości do wysadzenia mostu kolejowego na Turii, od północy, z kierunku m. Turopin uderzała 1 kompania I/45 pp, a od wschodu, z rejonu kolonii Zahadka, 2 kompania I/24 pp. Pluton z 1 kompanii II/50 pp miał wejść do akcji od północnego wschodu wzdłuż wschodniej strony toru i działać na prawym skrzydle 2 kompanii I/24 pp. Natarcie rozpoczęło się 24 marca o świcie. Nacierające oddziały zaległy w otwartym polu pod nawałą ognia moździerzy i broni maszynowej przeciwnika. W szczególnie trudnej sytuacji znalazł się pluton z 1 kompanii II/50 pp, wysunięty za blisko mostu. Przełomowym momentem w walce było użycie działek  przeciwpancernych I/45 pp, które ogniem na wprost skutecznie raziły bunkry. Ogień nieprzyjaciela był coraz słabszy; oddziały poderwały się do natarcia. Przeciwnik stopniowo zaczął opuszczać zajmowane stanowiska i wycofał się za rzekę. Nie podjęto jednak dalszej walki, gdyż uczestniczące w akcji oddziały nie dysponowały sprzętem i środkami, odpowiednimi do sforsowania przeszkody wodnej i pokonania silnie umocnionych pozycji przeciwnika. Chociaż most na Turii nie został zniszczony w bezpośredniej walce, to jednak cel akcji osiągnięto. W wyniku utraty stacji kolejowej Turzysk i Turopin  Niemcy za kilka dni sami wycofali się z umocnień w rejonie mostu na Turii i z miejscowości Błażenik, po czym przeszli do Owadna. Straty własne wyniosły 6 zabitych i 9 rannych. Uderzenie na Turzysk i Turopin zapoczątkowało otwartą walkę oddziałów 27 WDP AK przeciwko okupantowi niemieckiemu. Obie akcje łączył wspólny cel - odcięcie garnizonu kowelskiego od Włodzimierza Wołyńskiego.

25 marca-   Zasadzka w rejonie Kalinówka - Lubliniec . Na zachodni brzeg Turii przeszła 1 kompania I/24 pp. Po zdobyciu Turzyska wyszła ona 24 marca ze wsi Klusk na głębokie rozpoznanie terenów położonych na zachód od Kowla. Za torami kolejowymi w rejonie Kalinówka - Lubliniec urządziła zasadzkę na konwojowaną przez Węgrów kolumnę wozów z żywnością. Po krótkim starciu Węgrzy wycofali się, pozostawiając na drodze kilkanaście wozów.

26 marca – Rozmowy ppłk. J.W. Kiwerskiego z gen. Siergiejewem,  radzieckim dowódcą armii działającej na kierunku kowelskim. Tego dnia w miejscowości Mosur zbombardowana  została 2 kompania I/50.

28 marca  -  Rozpoczęto przegrupowanie, szpital polowy i kwatermistrzostwa. Wcześniej rozmieszczone  w Kupiczowie, po noclegu w Ossie kolumna przemieściła się następnego dnia do miejscowości Mosur, gdzie była bombardowana przez samoloty niemieckie.  Do nowego miejsca rozmieszczenia szpitala przewieziono ponad  60 rannych. W  Kupiczowie pozostawiono pod opieką sowieckich szpitali polowych 19 ciężko rannych żołnierzy

29 marca - Odprawa  sztabu dywizji we Władynopolu. Dowódca dywizji mjr „Oliwa” rozważał wariant  uderzenia na Luboml siłami zgrupowania „Gromada”, przy osłonie od południa przez zgrupowanie „Osnowa”. Z oceny sił nieprzyjaciela  wynikało jednak, że zadanie to nie może być wykonane siłami sześciu batalionów dywizji. Rozpoznanie doniosło,  że do rejonu Lubomla  dowództwo niemieckie skierowało z rejonu Brześcia 4 D Panc i z  rejonu Lublin - Chełm 5 DPanc SS „Wiking”. Niezależnie od tego, w rejonie na północ od linii kolejowej Luboml – Kowel działały oddziały  26 DP, a w rejonie na południe od tej linii - oddziały 131 DP. Po wnikliwej analizie sytuacji postanowiono zająć pozycje obronne, i kilkoma batalionami wykonać wypad na luźne ugrupowanie nieprzyjaciela, który dopiero rozpoczął organizowanie uderzenia w celu odblokowania okrążonego Kowla.

31 marca - 3 kwietnia-  Bataliony zgrupowania „Gromada” wykonały uderzenia na miejscowości: I/50 pp na Wiszniów, II/50 pp na Maszów, II/43  pp przez Zaglinki na Chorostów. Były to wypady o charakterze rozpoznawczym, mające na celu rozpoznanie ugrupowania nieprzyjaciela i ustalenie numeracji jednostek  śpieszących na pomoc załodze Kowla. Podjęte akcje były zaskoczeniem dla nieprzyjaciela i  zakończyły się sukcesem polskich oddziałów. Uzyskane dane o  położeniu i siłach nieprzyjaciela zostały niezwłocznie przekazane  dowództwu sowieckiemu. Koniec marca – przegrupowanie dywizji, przerzucenie zgrupowania „Gromada” na południowy zachód od Kowla celem współdziałania z Armią Czerwoną w zdobyciu tego miasta.

Do opracowania wykorzystano : Władysław Filar: „ Działania 27  Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej”

J. Turowski: „ Pożoga. Walki 27 Wołyńskiej Dywizji AK”

Kresowy Serwis Informacyjny

Serwis o Wołyniu

Serwis o Kresach

Polecane filmy

Wieczna Chwała Bohaterom

 

 

Zostań sponsorem serwisu

poprzez zamieszczenie w TYM miejscu swojej reklamy.

Zamówienie banneru reklamowego kliknij TU

Statystyki

Użytkowników:
6
Artykułów:
439
Odsłon artykułów:
2447595

Odwiedza nas 73 gości oraz 0 użytkowników.

 
Copyright © 27 WDP AK
Wykonano w Agencji Reklamowej BARTEXPO z szablonu: Joomla Perfect